Powrót do bloga
7 min czytania

Ile naprawdę kosztuje Cię ręczne fakturowanie

Policzyliśmy godziny, które co miesiąc znikają na przepisywanie danych. Wynik zaskakuje.

W debacie o abonamencie za program księgowy rzadko mówimy wprost o koszcie godziny właściciela. Tymczasem to właśnie on płaci za każde ręczne przepisanie paragonu, poprawkę VAT w Excelu i ponowne wysłanie faktury, gdy KSeF zwróci błąd walidacji. Poniżej rozkladamy ten koszt na czynniki pierwsze — na podstawie ankiety wśród 50 freelancerów (JDG, usługi IT, marketing, remonty), którą przeprowadziliśmy przed premierą kalkulatora oszczędności.

Metodologia w skrócie

Respondenci mierzyli czas od momentu otrzymania dokumentu (mail / zdjęcie) do momentu, gdy faktura kosztowa była gotowa do wysłania do księgowej lub wpisana do KPiR w swoim dotychczasowym narzędziu. Odrzucaliśmy skrajne outliery (np. pierwszy raz w życiu z fakturą zagraniczną). Mediana i średnia oscylowały w okolicach 8 minut na dokument kosztowy przy ręcznym flow (skan → przepisanie → kategoria → weryfikacja).

Ile to jest rocznie?

Załóżmy 20 dokumentów miesięcznie (mix faktur i paragonów) — to 240 rocznie.

240 × 8 minut = 1920 minut32 godziny czystego czasu. Przy stawce godzinowej 150 PLN to 4 800 PLN rocznie „wypalone” na czynnościach, które dobrze zaprojektowany OCR i szablony kategorii zamykają w ułamku tego czasu.

Oczywiście Twój wynik zależy od branży: restauracja z dużą liczbą paragonów wejdzie wyżej, biuro projektowe z samymi fakturami PDF niżej. Ważne jest jednak uświadomienie skali: nawet połowę tego czasu da się przekuć w sprzedaż, obsługę klienta albo odpoczynek.

Gdzie ucieka czas — infografika mentalna

Wyobraź sobie oś z trzema blokami:

  1. Wejście danych — przepisanie NIP-u, dat, kwot, stawek.
  2. Walidacja logiczna — czy VAT się zgadza z brutto, czy kontrahent jest włączony do VAT czynnie.
  3. Komunikacja z księgową — mail „proszę o kategorię”, odesłanie, poprawka.

OCR dobry jakościowo obcina blok 1 o 60–80%, a auto-kategoryzacja — znaczną część bloku 2. Blok 3 znika częściowo, gdy księgowa dostaje pakiet z confidence score („te trzy pola są podejrzane”).

Jak policzyć to dla siebie?

Weź ostatnie 10 kosztów i zmierz realnie czas na telefonie (stoper). Potem pomnóż przez średnią miesięczną liczbę dokumentów. Jeśli wychodzi powyżej kilkunastu godzin rocznie, abonament 49 zł/mc jest dyskusją o ROI, nie o „kolejnym narzędziu”.

Co dalej

  • Wejdź w kalkulator oszczędności i wpisz swoją stawkę godzinową oraz liczbę faktur.
  • Porównaj z cennikiem — jedna stawka, bez dopłat za OCR.
  • Jeśli chcesz zobaczyć ten sam mechanizm na kosztach z ostatniego kwartału, uruchom trial i wrzuć 20 dokumentów testowych — różnica w czasie obsługi zwykle jest wyczuwalna już po pierwszej sesji.

Pamiętaj: liczby z ankiety są orientacyjne i nie zastępują pomiaru u Ciebie w firmie — ale dobrze pokazują rząd wielkości problemu, który większość mikrofirm bagatelizuje, dopóki nie usiądzie do rocznego podsumowania godzin.